Piłka nożna fot. Jacek Góralski, Facebook Wygrana podopiecznych Jerzego Brzęczka nad Ukrainą 2:0 (1:0) na Stadionie Śląskim. Wynik optymistyczny, ale gra Polaków pozostawiała sporo do życzenia. Po tym meczu towarzyskim na Polskę czekają bardziej wymagający rywale - Włosi i Holendrzy, z którymi Lewandowski i spółka zmierzą się w ramach Ligi Narodów. Spotkanie z Włochami było przez krótką chwilę zagrożone, ponieważ u reprezentantów Ukrainy wykryto zakażenie koronawirusem, jednak wszystkie testy przeprowadzone na Polakach dały wynik negatywny. Siatkówka fot. Stal Nysa, Facebook W dalszym ciągu jedyną drużyną bez zwycięstwa jest Stal Nysa. Podopieczny Krzysztofa Stelmacha dzielnie stawiali opór zespołowi z Suwałk, ale to przyjezdni schodzili z parkietu w lepszych humorach. Oto wyniki siatkarskiego weekendu: Asseco Resovia - AZS Olsztyn 3:1 Czarni Radom - GKS Katowice 0:3 Stal Nysa - Ślepsk Suwałki 1:3 MKS Będzin - Skra Bełchatów 0:3 Aluron CMC Warta Zawiercie - Trefl Gdańsk 0:3 Siatkarski dzień zakończy mecz Jastrzębskiego Węgla i Cuprum Lubin, spotkanie rozpocznie się o godzinie 20:30. Tenis fot. Jannik Sinner, Facebook Jannik Sinner po raz pierwszy w karierze wygrywa w ATP Tour. Włoch pokonał Vaska Pospisila 2:1 (6:4, 3:6, 7:6) i udowodnił, że będzie liczył się w nadchodzącym sezonie. W Linz grały kobiety, a najlepsza okazała się Aryna Sabalenka, która pokonała Elise Mertens 2:0 (7:5, 6:2). Panie przed pojedynkiem znały się bardzo dobrze, ponieważ od dłuższego czasu są deblowymi partnerkami. Sporty walki fot. Michał Materla, Facebook KSW 56 przechodzi do historii, w walce wieczoru Michał Materla musiał uznać wyższość dobrze predysponowanego Roberto Soldica. W innej ważnej walce Tomasz Narkun obronił mistrzowski pas w starciu z Ivanem Erslanem. Poniżej reszta wyników: Robert Ruchała - Michał Domin  Daniel Torres - Max Coga  Filip Pejić - Sebastian Rajewski Mateusz Legierski - Francisco Barrio Marius Zaromskis - Andrzej Grzebyk Justyna Haba - Karolina Owczarz F1 fot. F1, Facebook Kolejne zwycięstwo Lewisa Hamiltona. Kierowca Mercedesa metę przekroczył aż 31 sekund szybciej od drugiego Sergio Pereza. Podium uzupełnił Sebastian Vettel, który w Turcji nie spisywał się najlepiej, jednak w głównym wyścigu udowodnił swoje wielkie umiejętności.